Facebook BAN…

Dzisiaj trochę smutna wiadomość dla tych, którzy odwiedzali moją stronę na Facebooku – DOSTAŁEM BANA… 😕 Zostałem zgłoszony przez kogoś życzliwego do Facebooka z powodu rzekomego podszywania się (najprawdopodobniej pod markę PlayStation).

Zanim zaczniecie mi wymieniać możliwe powody (a w zasadzie jeden główny) to tak, wiem, że moja nazwa zawiera zarejestrowany znak towarowy, jednak po zapoznaniu się z obowiazujacym prawem w Polsce oraz regulaminem Facebooka w zakresie zasad i ograniczeń w takiej sytuacji, stwierdzam, że nie łamię żadnych z powyższych przepisów, gdyż:

  • Moja nazwa brzmi PlayStation Fanatyk a nie samo PlayStation
  • Nie reklamuję, ani nie sprzedaję żadnych własnych produktów
  • Działam hobbistycznie / non-profit
  • Kategoria strony to „Blog osobisty” / „Blogger” / „Blog”
  • W opisie strony wyraźnie zaznaczyłem, że nie ma ona charakteru oficjalnego i nie jestem związany biznesowo z właścicielami marki PlayStation a cała moja twórczość to jedynie wyraz mojej sympatii do marki
  • Miałem już przyjemność współpracować z marką PlayStation i nikt wtedy nie widział problemu co do mojej nazwy

Jeśli powyższe to dla kogoś za mało to wspomnę tylko, że jakiś czas temu miałem podobną sytuację i po wysłaniu odwołania z tymi wyjaśnieniami moja strona przeszła ponowną weryfikację i została odblokowana w ciagu 24 godzin – od tamtego momentu nie zmieniło się nic jeśli chodzi o treść, opisy czy sposób prowadzenia bloga.

Cóż 2 lata mojej pracy wisi na włosku, na tą chwilę już 4 dzień… Zastanawia mnie jak smutne życie trzeba mieć (albo nie mieć go wcale), żeby coś takiego komuś zrobić… No ale takie to Polskie – ważne żeby ON miał gorzej niż JA..

Pozostało mi czekać na decyzję Facebooka, a tymczasem zapraszam Was na mój instagram gdzie nadal jestem aktywny 🙂

2 komentarze Dodaj własny

  1. Daniel Klavres's avatar Daniel Klavres pisze:

    Wiesz…. konfidenctwo do korporacji nie dotyczy tylko Polaków, a ogólnie wszelkich SJW, no ale to tylko taki szczegół, bo podpierdalanie do Pejsbóka powinno być karane chłostą
    Szkoda tylko Twojej pracy, bo jednak sporo czasu na to poświęciłeś

    1. No tak to bywa u nas niestety… Na szczęście wszystko jest też tutaj no i nadal mam instagrama 🙂 Jakoś to będzie.

Dodaj komentarz