O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Arashi: Castles of Sin

Choć samo PlayStation VR ma już na karku parę lat, to tak się złożyło, że dopiero teraz mam okazję bez przeszkód zagłębić się w bibliotekę gier na ten sprzęt. Przyznaję bez bicia, że tytuł, o którym chciałbym Wam dzisiaj opowiedzieć, w zasadzie mi umknął, a moją uwagę na niego zwrócił jeden z obserwujących moją stronę…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Golf Club: Wasteland

Gry sportowe nigdy nie były moim konikiem i poza okazjonalnymi partyjkami w Fifę czy NBA ze znajomymi, raczej unikam tego typu tytułów (no, chyba że podciągniemy deskorolkę pod sport, bo w THPS natłukłem setki godzin hah). Jak tak sobie pomyślę, to ostatnim tytułem skupiającym się na grze w golfa, w jaki grałem było chyba Neo…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Greak: Memories Of Azur

Moje zamiłowanie do indyków to żadna tajemnica, a efektem tego jest to, że zdarza mi się zaskakiwać ludzi obserwujących moje strony grami, o których nigdy wcześniej nie słyszeli — raz lepszymi, a raz niestety gorszymi, taka dola poszukiwacza. Przekopując się przez listy najbliższych premier, trafiłem na tytuł, którego zapowiedzi zupełnie mi umknęły — Greak: Memories…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Blair Witch VR

Przez ostatnie kilka lat, widać wyraźny wzrost ilości horrorów z widokiem z perspektywy pierwszej osoby, co według twórców ma zwiększać immersję. Idąc tym torem, gogle VR wydają się być wręcz idealnym narzędziem, aby tę immersję wynieść na jeszcze wyższy poziom i zapewnić naszemu tętnu istny rollercoaster (w normalnych warunkach zawsze można zapalić dodatkowe światło w…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Night Book

Historia gier z gatunku Full Motion Video — lub jak kto woli FMV — sięga lat 80., kiedy to do salonów gier zaczęły trafiać gry na tak zwanych „Laser Discs”. Tym, co wyróżniało je na tle innych produkcji (oprócz nośników przypominających winyle), i od czego wzięła się nazwa całego gatunku, były ogromne ilości scenek nagranych…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Narita Boy

Temat zaległości growych i istnej hałdy hańby, która pochłonęła dziesiątki tytułów ciągnie za mną w zasadzie nieprzerwanie — takie A Plague Tale: Innocence czeka od premiery, a w tym czasie zdążyło dostać wersję na PlayStation 5 i trafić do PS Plusa… Nie przeszkadza mi to jednak wertować kolejne strony w poszukiwaniu czegoś, co wybijałoby się…