O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Song of Horror

Horror, jako gatunek growy przez lata ulegał sporej ewolucji, począwszy od sposobów straszenia, przez mechanikę rozgrywki, na perspektywie, z jakiej możemy zaznać lęku kończąc. Wszystko to dało nam wysyp mniej lub bardziej udanych produkcji — jak choćby cudowne Visage — oraz otworzyło furtkę do dyskusji i porównań na temat starych i nowych straszaków. Tytuł, który…