O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – God of War Ragnarok

Symulator Zawiedzionego Ojca, to niewątpliwie jeden z najbardziej udanych „rebootów” serii, jakie ukazały się w ostatnich latach. Ekipa z Santa Monica Studios potrafili przekuć krwawą sieczkę w coś bardziej refleksyjnego, jednocześnie zachowując ducha gry, przez co nie było mowy o sztuczności i wymuszaniu emocji. Wszystko to spowodowało, że poprzeczka oczekiwań graczy w stosunku do kontynuacji…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Save Room

Nieco ponad tydzień temu wspominałem o nietypowym tytule opartym na zarządzaniu ekwipunkiem wartym uwagi, a tymczasem traf chciał, że miałem okazję go sprawdzić. Ograniczone miejsce w plecaku bohatera to czasem horror w horrorze, który pewnie niejednokrotnie doprowadzał do szału graczy. Serią nieodmiennie kojarzoną z tym „ficzerem” jest Resident Evil, gdzie często trzeba było się nagłowić…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Bones of Halloween

Co prawda Halloween już dawno minęło ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby potrzymać jeszcze nieco ten klimat. O Bones and Halloween wspomniałem krótko przed Cukierkowymi Żniwami i tak się stało, że chwilę po tym, tytuł ten wpadł na moją konsolę. Jako, że mamy tu do czynienia z arenowym, surwiwalowym FPS’em to możecie się domyślać,…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – God Damn The Garden

W dzisiejszym odcinku „PlayStation Jonesa i klątwy PlayStation Store” wykopałem tytuł, który na pierwszy rzut oka wzbudził moją ciekawość – God Damn The Garden, bo o nim dzisiaj chwilę sobie pogadamy to z założenia nietuzinkowy shooter, łączący retro nostalgię i ….. kapibary?! Zapraszam do czytania! Opening pokazuje nam „Szkieletora” w stylu słoneczka z Teletubisiów, który…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Metal: Hellsinger

Czy zastanawialiście się kiedyś, co by było, gdyby połączyć Doom’a z Guitar Hero? Cóż jeśli tak to nie byliście jedyni, gdyż Szwedzi ze studia The Outsiders również mieli na ten temat pewne przemyślenia i postanowili je przekuć w rzeczywistość wypuszczając na rynek swój growy debiut — Metal: Hellsinger. Czy sianie zniszczenia pod rytm gitarowych riffów…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – The Dark Prophecy

Nie jest żadnym sekretem, że pałam ogromną miłością do wszelkiego rodzaju przygodówek point’n’click (nowe Monkey Island <3). Przekłada się to na ekscytację za każdym razem, kiedy pojawi się informacja o nowych grach, chcących czerpać z tego niegdyś królującego gatunku gier. Nie inaczej było z The Dark Prophecy, na które natrafiłem przypadkiem podczas wertowania internetu. Czy…