O tym, w co ostatnio grałem słów kilka — Silent Hill Townfall

Fani horroru zdecydowanie nie mają ostatnio powodów do narzekania, bo gatunek przeżywa bardzo dobry okres, regularnie dostając zarówno zupełnie nowe produkcje, jak i powroty marek, które zdążyły już na dłużej zniknąć z radarów graczy. Szczególnie dobrze widać to na przykładzie Resident Evil, którym Capcom od kilku lat strzela niemal jak z karabinu, przeplatając kolejne pełnoprawne…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka — Dream Cage

Jednym z tych przedmiotów, które twórcy horrorów wyjątkowo chętnie wciskają nam w ręce, zdają się być wszelkie „rejestratory” obrazu i w sumie trudno się temu dziwić, bo przez lata udało się znaleźć dla nich całkiem sporo ciekawych zastosowań. W takim Fatal Frame (lub bardziej po europejsku Project Zero) mieliśmy Camera Obscura, która to pozwalała dostrzegać…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka — Blades & Battles

Są gatunki, które przez lata zmieniły się niemal nie do poznania, obrastając kolejnymi systemami, mechanikami i coraz to bardziej wymyślnymi rozwiązaniami rozgrywki, ale są też takie, które jak rosół co niedziele, są od zawsze tak samo dobre i Beat’em up należy zdecydowanie do tej drugiej grupy. Podstawowe założenie pozostaje niezmienne – idziemy w prawo, tłuczemy…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka — Welcome to Kowloon

Nie wiem, jak wygląda to u Was, ale ja niespecjalnie przywiązuję wagę do tego, jak długa jest gra. Owszem, zdarzały się tytuły, przy których po zobaczeniu napisów końcowych zostawałem z pewnym niedosytem, ale nie jestem przekonany, czy wynikał on wyłącznie z czasu spędzonego przed ekranem, czy bardziej z tego, że w mojej głowie rysowałem obraz…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka — The Green Light

Scena indyków od lat udowadnia, że do stworzenia czegoś, co przyciągnie nas do ekranu nie zawsze potrzebna ogromnego zespołu programistów, budżetu liczonego w milionach i armii specjalistów od marketingu. Czasem wystarczy dobry pomysł, trochę talentu i absurdalna ilość samozaparcia. Przez ostatnie lata miałem okazję sprawdzić całkiem sporo produkcji przygotowanych przez zespoły, których liczebność można było…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka — 70s-style Robot Anime Geppy-X

Za siedmioma screenami i za siedmioma trailerami kryje się tytuł, o którym pewnie mało kto słyszał. — „Anime o robotach z lat 70. Geppy-X”. Przyznacie, że trudno o mniej subtelną nazwę, dlatego kiedy po raz pierwszy natknąłem się na nią w jednej z zapowiedzi, to właśnie ona najbardziej zwróciła moją uwagę (dodatkowo faktem jest, że…