O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Bones of Halloween

Co prawda Halloween już dawno minęło ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby potrzymać jeszcze nieco ten klimat. O Bones and Halloween wspomniałem krótko przed Cukierkowymi Żniwami i tak się stało, że chwilę po tym, tytuł ten wpadł na moją konsolę. Jako, że mamy tu do czynienia z arenowym, surwiwalowym FPS’em to możecie się domyślać,…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Metal: Hellsinger

Czy zastanawialiście się kiedyś, co by było, gdyby połączyć Doom’a z Guitar Hero? Cóż jeśli tak to nie byliście jedyni, gdyż Szwedzi ze studia The Outsiders również mieli na ten temat pewne przemyślenia i postanowili je przekuć w rzeczywistość wypuszczając na rynek swój growy debiut — Metal: Hellsinger. Czy sianie zniszczenia pod rytm gitarowych riffów…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Remote Life

Moje wykopaliska wśród indyczych produkcji dość często prowadzą do gatunku, jakim jest „Shoot ’em up” — czyli nic innego jak leć od prawej do lewej (lub góra dół) i strzelaj! O ile sporą część gier reprezentujących ten rodzaj strzelanek można by wrzucić do jednego worka, biorąc pod uwagę stylistykę czy wykorzystane mechaniki, tak raz na…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – The Ascent

Co by było, gdyby zmiksować ze sobą Fallout’a, Alien Shootera, Cyberpunka i Diablo? Cóż, ekipa z Neon Giant najwyraźniej stwierdziła, że trzeba to sprawdzić i w ten sposób powołali do życia The Ascent. Czy był to dobry pomysł na debiut? Zapraszam do czytania! Historia przenosi nas w odległą przyszłość, gdzie władzę sprawuje mega-korporacja, a członkowie…

O tym w co ostatnio grałem, słów kilka – Huntdown

W ostatnich latach, dzięki scenie indie, przeżywamy swego rodzaju renesans Pixelartu i w zasadzie nie ma miesiąca, żeby na PlayStation Store nie wylądowała jakaś nowa produkcja tego typu. Siła nostalgii to potężna siła, którą wielu śmiałków gamedevu próbuje ujarzmić ale tylko niewielu z nich się to udaje, pozostali giną w morzu krytyki graczy, wraz ze…

O tym w co ostatnio grałem, słów kilka – DOOM Eternal

Nigdy nie byłem jakimś wielkim fanem FPS’ów na konsoli, fakt było kilka gier jak Killzone, Black, Borderlands czy Far Cry, w które grało mi się naprawdę dobrze, ale to nie zrobiło ze mnie jakiegoś wielkiego gatunku – mówiąc krótko orłem w strzelanki na PlayStation nie jestem. Do Dooma podchodziłem z lekkim dystansem, głównie dlatego, że…