O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Life is Strange: True Colors

Kiedy do sieci trafiła zapowiedź kolejnej odsłony Life is Strange wpadłem w euforię, która dla innych mogą się wydawać wręcz dziwna. Podyktowana była ona tym, iż seria narracyjnych przygodówek, stworzona przez Dontnod i pielęgnowana przez Deck Nine, to moje osobiste top gatunku (w której przypadku nawet pokusiłem się o zebranie limitowanych edycji do każdej z…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Golf Club: Wasteland

Gry sportowe nigdy nie były moim konikiem i poza okazjonalnymi partyjkami w Fifę czy NBA ze znajomymi, raczej unikam tego typu tytułów (no, chyba że podciągniemy deskorolkę pod sport, bo w THPS natłukłem setki godzin hah). Jak tak sobie pomyślę, to ostatnim tytułem skupiającym się na grze w golfa, w jaki grałem było chyba Neo…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Greak: Memories Of Azur

Moje zamiłowanie do indyków to żadna tajemnica, a efektem tego jest to, że zdarza mi się zaskakiwać ludzi obserwujących moje strony grami, o których nigdy wcześniej nie słyszeli — raz lepszymi, a raz niestety gorszymi, taka dola poszukiwacza. Przekopując się przez listy najbliższych premier, trafiłem na tytuł, którego zapowiedzi zupełnie mi umknęły — Greak: Memories…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Blair Witch VR

Przez ostatnie kilka lat, widać wyraźny wzrost ilości horrorów z widokiem z perspektywy pierwszej osoby, co według twórców ma zwiększać immersję. Idąc tym torem, gogle VR wydają się być wręcz idealnym narzędziem, aby tę immersję wynieść na jeszcze wyższy poziom i zapewnić naszemu tętnu istny rollercoaster (w normalnych warunkach zawsze można zapalić dodatkowe światło w…

O tym w co ostatnio grałem, słów kilka – Ghost of Tsushima Director’s Cut

Ghost of Tsushima to moim zdaniem, bez wątpienia jedna z najlepszych gier, jakie wyszły w 2020 roku (i jedna z najlepszych gier na PlayStation 4 w ogóle). Świetny setting, ciekawa historia i przyjemny gameplay — w połączeniu wszystko to wywoływało coś, co określam „syndromem jeszcze jednej misji”. Nie było chyba dla nikogo zaskoczeniem, kiedy Sony…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Close to the Sun

Kiedy tylko do sieci trafiły pierwsze zapowiedzi Close to the Sun, byłem z miejsca kupiony przez wizję twórców ze studia Storm in the Teacup — horror przypominający na pierwszy rzut oka coś, co powstało z fuzji Layers of Fear i Bioshock’a?! Dej mnie to i to już! Oczywiście chroniczny brak czasu (swoją drogą straszna choroba)…