O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Trenches

Co prawda już o tym wspomniałem dość niedawno, ale nie zaszkodzi się powtórzyć — fani horrorów w ostatnim czasie są wręcz zasypywani kolejnymi pozycjami, pomiędzy którymi można znaleźć coś dla siebie, niezależnie od tego czy wolicie horrory akcji, symulatory chodzenia z dreszczykiem czy klimatyczne, klepiące psychę otoczenia. Nie ukrywam, że hossa w tym temacie bardzo…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Intrepid Izzy

W mojej kolekcji raczej nie znajdzie się zbyt wiele gratów spoza podwórka PlayStation, jednak jest jeden system, o którego zakupie (i zapewne wpadnięciu w kolekcjonerski wir) myślę od czasu do czasu, mowa o Sega Dreamcast, znanej u nas jako Makaron. To co mnie przyciąga do owego systemu — pomijając bibliotekę świetnych tytułów — to wsparcie…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Save Room

Nieco ponad tydzień temu wspominałem o nietypowym tytule opartym na zarządzaniu ekwipunkiem wartym uwagi, a tymczasem traf chciał, że miałem okazję go sprawdzić. Ograniczone miejsce w plecaku bohatera to czasem horror w horrorze, który pewnie niejednokrotnie doprowadzał do szału graczy. Serią nieodmiennie kojarzoną z tym „ficzerem” jest Resident Evil, gdzie często trzeba było się nagłowić…

Na radarze – Save Room

Polecałem Wam już całkiem sporą ilość nietuzinkowych gier do sprawdzenia ale przyznam, że ta zaskoczyła i mnie. Nie od dzisiaj wiadomo, że żonglowanie ograniczonym ekwipunkiem w grach to nie nie lada wyzwanie, prowadzące miejscami do sporych frustracji u graczy. A co gdyby oprzeć na tym całą grę? Na taki właśnie pomysł wpadli ludzie z Fractal…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Bones of Halloween

Co prawda Halloween już dawno minęło ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby potrzymać jeszcze nieco ten klimat. O Bones and Halloween wspomniałem krótko przed Cukierkowymi Żniwami i tak się stało, że chwilę po tym, tytuł ten wpadł na moją konsolę. Jako, że mamy tu do czynienia z arenowym, surwiwalowym FPS’em to możecie się domyślać,…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – The Dark Prophecy

Nie jest żadnym sekretem, że pałam ogromną miłością do wszelkiego rodzaju przygodówek point’n’click (nowe Monkey Island <3). Przekłada się to na ekscytację za każdym razem, kiedy pojawi się informacja o nowych grach, chcących czerpać z tego niegdyś królującego gatunku gier. Nie inaczej było z The Dark Prophecy, na które natrafiłem przypadkiem podczas wertowania internetu. Czy…