Gry zwane „symulatorami” to tak naprawdę gatunek stary jak świat, jednak w ostatnim czasie mam wrażenie, że przeżywa on swoją drugą młodość — przez tytuły skupione na bardziej strategicznych aspektach po te stawiające na mniejszy lub większy poziom immersji, pozwalając nam się wcielać w różne role. Tak się składa, że ekipa z naszego rodzimego Baked…
Tag: PlayStation 5
O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Brok The InvestiGator
Kiedy ktoś mówi o dawnych przygodówkach point’n’click, to zwykle ma na myśli historię, ciekawą oprawę graficzną czy absurdalne zagadki. Raczej nikt nie łączy przygodówek z walką, a uśmiercanie bohatera zalicza się raczej do wyjątków niż powszechnej praktyki w tym gatunku. Ekipa z COWAT Games, postanowiła przeprowadzić pewien eksperyment, łącząc ze sobą grę przygodową i brawlera,…
O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Chef Life: A Restaurant Simulator.
Symulatory „kulinarne” to nic nowego na rynku, jednak przez lata przybierały one różną, mniej lub bardziej prześmiewczą formę (ktoś jeszcze pamięta napady na banki w Pizza Syndicate?). Ekipa z Cyanide Studio postanowiła jednak dorzucić swoje trzy grosze dla wszystkich tych, którzy z wypiekami na twarzy śledzą poczynania kucharzy w Master Chefie, czy nieco krzywią się…
O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Trenches
Co prawda już o tym wspomniałem dość niedawno, ale nie zaszkodzi się powtórzyć — fani horrorów w ostatnim czasie są wręcz zasypywani kolejnymi pozycjami, pomiędzy którymi można znaleźć coś dla siebie, niezależnie od tego czy wolicie horrory akcji, symulatory chodzenia z dreszczykiem czy klimatyczne, klepiące psychę otoczenia. Nie ukrywam, że hossa w tym temacie bardzo…
O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Saint Kotar
Jeśli obserwujecie mnie od jakiegoś czasu, to raczej nie będzie dla nikogo zaskoczeniem, kiedy powiem, że przygodówki point’n’click oraz horrory, to dwa gatunki, których jestem ogromnym fanem. O ile ten drugi ma się całkiem nieźle na scenie mainstreamowej (choćby dzięki powrotom kultowych straszaków na nowych platformach), tak mam wrażenie, że klasyczne przygodówki zostały nieco zapomniane…
O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Gungrave G.O.R.E
Nostalgia to potężne narzędzie, więc nic dziwnego, że twórcy gier sięgają po nie z wielką chęcią — niestety, nie zawsze z odpowiednich pobudek. Markę Gungrave kojarzą chyba głównie fani tego tytułu sprzed lat — w końcu pierwsza odsłona ukazała się przeszło dwie dekady temu — oraz ludzie zaznajomieni z produkcjami anime (tak, gra doczekała się…
