O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – KungFu Kickball

Czy ktoś jeszcze pamięta czasy flash’owych gierek, szyldu Miniclip czy tytułów pokroju Little Fighter? Jeśli tak to znaczy, że czas wziąć ibuprofen na ból pleców (badum tss), jeśli natomiast nie macie pojęcia, o czym piszę, to w skrócie chodzi o małe gierki, które nie wymagają absolutnie żadnego większego zaangażowania, aby móc się nimi cieszyć (często…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Dying Light 2: Stay Human

Kiedy twórcy gier zapowiadają sequel jakiejś ze swoich produkcji, to z automatu poprzeczka oczekiwań graczy ustawia się wyżej niż to, co dostali do tej pory. Pierwsze Dying Light było sporym sukcesem i pozwoliło Techlandowi rozbudować dość znacznie liczbę swoich fanów, którzy ogrywając kolejne DLC, z niecierpliwością oczekiwali na pełnoprawny sequel. I tu mała dygresja, bo…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – 6Souls

Nie od dziś wiadomo, że pixelowe indyki to moje „guilty pleasure” — szczególnie te, które można kupić za równowartość kilku browarów. Świat zna wiele fantastycznych historii poszukiwaczy przygód — Nathan Drake, Indiana Jones czy Lara Croft — a dzisiaj dołączy do nich kolejny śmiałek. Zapraszam do recenzji! Wcielamy się w poszukiwacza przygód Jack’a i jego…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Sherlock Holmes Chapter One

Od czasów The Sinking City, newsy na temat twórców opisywanej dzisiaj gry, dotyczyły głównie problemów z wydawcą — nielegalne zmiany kodu, przywracanie gry na Steam czy apel o to, aby nie kupować ich gry, no ogólnie ładnie pokręcona akcja. Kiedy więc do sieci trafiła informacja, że Forgwares nareszcie wypuści na rynek coś nowego, to przyznam,…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Gynoug

Przeglądając moje recenzje, nietrudno dostrzec, że często przez moje ręce przewijają się tytuły reprezentujące wręcz skrajne bieguny growego krajobrazu, od wielkich, głośnych produkcji AAA jak choćby Death Stranding po tematy pokroju Narita Boy czy bohatera dzisiejszego tekstu — Gynoug. Zapraszam do czytania! Niektórym graczom (szczególnie tak starym jak ja) mogła się zapalić żarówka, że gdzieś…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Kena: Bridge of Spirits

Pamiętam, że kiedy rok temu, podczas eventu Sony publicznie pokazano pierwszy zwiastun Kena: Brigde of Spirits, w internecie zawrzało — jedni byli zachwyceni i jednocześnie zaintrygowani nową produkcją zmierzającą na PlayStation 5, inni zaś określali ją mianem klona The Legend of Zelda: Breath of the Wild. Cóż, jak wyszło naprawdę? Zapraszam do recenzji! Historia przenosi…