O tym, w co ostatnio grałem słów kilka — Clash: Artifacts of Chaos

Czy mieliście kiedyś tak, że odpalając trailer jakieś gry, jedyne co Wam przyszło do głowy to „WTF?!”, ale w pozytywnym znaczeniu? W moim przypadku tak się stało z produkcją od ACE Team, o której nie słyszałem wcześniej absolutnie nic, a która na pierwszy rzut oka wyglądała jak miks gameplay’u z Sifu ze stylem rodem z…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka — Grim Guardians: Demon Purge

Mam ogromną słabość do platformówek 2D z retro vibe’em, co przekłada się na ciągłe wertowanie promek na PSStore, w poszukiwaniu kolejnych pozycji do sprawdzenia. Traf chciał, że na mojej skrzynce mailowej pojawiła się notka prasowa na temat kolejnego tytułu od twórców świetnych dwóch odsłon Bloodstained, i tak po kilku dniach na mojej konsoli zawitało Grim…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Prison Simulator

Gry zwane „symulatorami” to tak naprawdę gatunek stary jak świat, jednak w ostatnim czasie mam wrażenie, że przeżywa on swoją drugą młodość — przez tytuły skupione na bardziej strategicznych aspektach po te stawiające na mniejszy lub większy poziom immersji, pozwalając nam się wcielać w różne role. Tak się składa, że ekipa z naszego rodzimego Baked…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Brok The InvestiGator

Kiedy ktoś mówi o dawnych przygodówkach point’n’click, to zwykle ma na myśli historię, ciekawą oprawę graficzną czy absurdalne zagadki. Raczej nikt nie łączy przygodówek z walką, a uśmiercanie bohatera zalicza się raczej do wyjątków niż powszechnej praktyki w tym gatunku. Ekipa z COWAT Games, postanowiła przeprowadzić pewien eksperyment, łącząc ze sobą grę przygodową i brawlera,…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Chef Life: A Restaurant Simulator.

Symulatory „kulinarne” to nic nowego na rynku, jednak przez lata przybierały one różną, mniej lub bardziej prześmiewczą formę (ktoś jeszcze pamięta napady na banki w Pizza Syndicate?). Ekipa z Cyanide Studio postanowiła jednak dorzucić swoje trzy grosze dla wszystkich tych, którzy z wypiekami na twarzy śledzą poczynania kucharzy w Master Chefie, czy nieco krzywią się…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Go! Go! Pogo Girl

Nie jest żadną tajemnicą, że mam ogromną słabość do indyków, szczególnie tych, które mocno nawiązują do staroszkolnych tytułów z mojego dzieciństwa — cóż nostalgia to potężna rzecz. W kategorię tą idealnie wpasowuje się dzisiejsza gra od Ohsat Games — Go! Go! Pogo Girl. Historia wrzuca nas na „kijek do skakania” bezimiennej mistrzyni pokazów Pogo, która…