Moje zamiłowanie do indyków to żadna tajemnica, a efektem tego jest to, że zdarza mi się zaskakiwać ludzi obserwujących moje strony grami, o których nigdy wcześniej nie słyszeli — raz lepszymi, a raz niestety gorszymi, taka dola poszukiwacza. Przekopując się przez listy najbliższych premier, trafiłem na tytuł, którego zapowiedzi zupełnie mi umknęły — Greak: Memories…
Tag: Recenzja
O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Blair Witch VR
Przez ostatnie kilka lat, widać wyraźny wzrost ilości horrorów z widokiem z perspektywy pierwszej osoby, co według twórców ma zwiększać immersję. Idąc tym torem, gogle VR wydają się być wręcz idealnym narzędziem, aby tę immersję wynieść na jeszcze wyższy poziom i zapewnić naszemu tętnu istny rollercoaster (w normalnych warunkach zawsze można zapalić dodatkowe światło w…
O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Close to the Sun
Kiedy tylko do sieci trafiły pierwsze zapowiedzi Close to the Sun, byłem z miejsca kupiony przez wizję twórców ze studia Storm in the Teacup — horror przypominający na pierwszy rzut oka coś, co powstało z fuzji Layers of Fear i Bioshock’a?! Dej mnie to i to już! Oczywiście chroniczny brak czasu (swoją drogą straszna choroba)…
O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Night Book
Historia gier z gatunku Full Motion Video — lub jak kto woli FMV — sięga lat 80., kiedy to do salonów gier zaczęły trafiać gry na tak zwanych „Laser Discs”. Tym, co wyróżniało je na tle innych produkcji (oprócz nośników przypominających winyle), i od czego wzięła się nazwa całego gatunku, były ogromne ilości scenek nagranych…
O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Narita Boy
Temat zaległości growych i istnej hałdy hańby, która pochłonęła dziesiątki tytułów ciągnie za mną w zasadzie nieprzerwanie — takie A Plague Tale: Innocence czeka od premiery, a w tym czasie zdążyło dostać wersję na PlayStation 5 i trafić do PS Plusa… Nie przeszkadza mi to jednak wertować kolejne strony w poszukiwaniu czegoś, co wybijałoby się…
O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Song of Horror
Horror, jako gatunek growy przez lata ulegał sporej ewolucji, począwszy od sposobów straszenia, przez mechanikę rozgrywki, na perspektywie, z jakiej możemy zaznać lęku kończąc. Wszystko to dało nam wysyp mniej lub bardziej udanych produkcji — jak choćby cudowne Visage — oraz otworzyło furtkę do dyskusji i porównań na temat starych i nowych straszaków. Tytuł, który…
