Nadrabianie zaległości nadal w toku. Pomimo całkiem niezłej ofensywy na rynku gier AAA, staram się wcisnąć w mój napięty grafik nieco indyków, i tym razem na tapecie Tanuki Justice od Wonderboy Bobi. Zapraszam do czytania! Historia w grze jest tak prosta jak tylko się da — ten zły najechał na naszą krainę i teraz to…
Tag: Recenzja
O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Who Pressed Mute on Uncle Marcus?
Wales Interactive to twórcy, którzy za cel postanowili sobie wypełnić niszę gier z gatunku Full Motion Video — zarówno jako autorzy, jak i wydawcy — dzięki czemu przez ostatnie lata, na rynek trafiły takie tytuły jak The Complex, Night Book czy Bloodshore. Studio zdaje się nie zwalniać tempa, gdyż swój 2022 rok, otwierają premierą kolejnego…
O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Horizon Forbidden West
Kiedy w 2017 roku, skrobnąłem kilka słów na temat Horizon Zero Dawn, wspomniałem wtedy, że „(…) Horizon wyrwało mi z życia kilkadziesiąt godzin i nie żałuję ani jednak z nich (…)”, Nie będzie więc pewnie zaskoczeniem, gdy powiem, że na sequel czekałem niczym mały dzieciak na gwiazdkę, i tak jak on obserwuje niebo w poszukiwaniu…
O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – KungFu Kickball
Czy ktoś jeszcze pamięta czasy flash’owych gierek, szyldu Miniclip czy tytułów pokroju Little Fighter? Jeśli tak to znaczy, że czas wziąć ibuprofen na ból pleców (badum tss), jeśli natomiast nie macie pojęcia, o czym piszę, to w skrócie chodzi o małe gierki, które nie wymagają absolutnie żadnego większego zaangażowania, aby móc się nimi cieszyć (często…
O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Sigi – A Fart for Melusina
Początek roku stoi grami z segmentu AAA, ale to nie tak, że nie znajdę chwili na moje poszukiwania indyków na PlayStation Store. Tym razem jako Wasz ulubiony łowca okazji, przynoszę Wam Sigi – A Fart for Melusina. Czy było warto poświęcić te kilka PLN, czy lepiej było za to kupić jakiś 4-pak złotego napoju? Zapraszam…
O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Dying Light 2: Stay Human
Kiedy twórcy gier zapowiadają sequel jakiejś ze swoich produkcji, to z automatu poprzeczka oczekiwań graczy ustawia się wyżej niż to, co dostali do tej pory. Pierwsze Dying Light było sporym sukcesem i pozwoliło Techlandowi rozbudować dość znacznie liczbę swoich fanów, którzy ogrywając kolejne DLC, z niecierpliwością oczekiwali na pełnoprawny sequel. I tu mała dygresja, bo…
