O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Quest for Infamy

Choć praktyczne niemożliwe jest określenie dokładnej liczby zespołów pracujących w Game Devie, to zawsze znajdzie się garstka tych, których nazwy kojarzone są przez większą część graczy. Aktualnie mamy Rockstar, FromSoftware czy Guerrilla Games, tworzące blockbustery, które od premiery okupują wszystkie notowania najpopularniejszych gier. Kiedyś taką siłę przebicia miala firma Sierra Online, której portfolio w sporej…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Wallachia: Reign of Dracula

Indyki, indyki, indyki… growy miecz obusieczny, gdyż wraz z ich zalewem, na rynku przewija się taka sama ilość zarówno perełek jak błota, w którym owe pływają. Mnie osobiście sporą frajdę sprawia przeszukiwanie internetu w poszukiwaniu niewielkich gier z wielkim potencjałem — ale to raczej nie jest dla Was niespodzianka, jeśli śledzicie moje wypociny. Mówi się,…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Ghostwire: Tokyo

Choć świat gamedev’u jest tak ogromny, że trudno to ogarnąć, to jest w nim kilka nazwisk, które zawsze wzbudzają emocje, kiedy mowa o produkcjach z ich podpisem — Druckmann, Kojima, Toyama, Cage, Boom, (…) tu powinna być bardzo długa lista nazwisk, ale kto by to czytał (…) Suzuki czy Mikami. Ten ostatni, a dokładniej jego…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Tanuki Justice

Nadrabianie zaległości nadal w toku. Pomimo całkiem niezłej ofensywy na rynku gier AAA, staram się wcisnąć w mój napięty grafik nieco indyków, i tym razem na tapecie Tanuki Justice od Wonderboy Bobi. Zapraszam do czytania! Historia w grze jest tak prosta jak tylko się da — ten zły najechał na naszą krainę i teraz to…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Horizon Forbidden West

Kiedy w 2017 roku, skrobnąłem kilka słów na temat Horizon Zero Dawn, wspomniałem wtedy, że „(…) Horizon wyrwało mi z życia kilkadziesiąt godzin i nie żałuję ani jednak z nich (…)”, Nie będzie więc pewnie zaskoczeniem, gdy powiem, że na sequel czekałem niczym mały dzieciak na gwiazdkę, i tak jak on obserwuje niebo w poszukiwaniu…

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – KungFu Kickball

Czy ktoś jeszcze pamięta czasy flash’owych gierek, szyldu Miniclip czy tytułów pokroju Little Fighter? Jeśli tak to znaczy, że czas wziąć ibuprofen na ból pleców (badum tss), jeśli natomiast nie macie pojęcia, o czym piszę, to w skrócie chodzi o małe gierki, które nie wymagają absolutnie żadnego większego zaangażowania, aby móc się nimi cieszyć (często…