Mam ogromną słabość do platformówek 2D z retro vibe’em, co przekłada się na ciągłe wertowanie promek na PSStore, w poszukiwaniu kolejnych pozycji do sprawdzenia. Traf chciał, że na mojej skrzynce mailowej pojawiła się notka prasowa na temat kolejnego tytułu od twórców świetnych dwóch odsłon Bloodstained, i tak po kilku dniach na mojej konsoli zawitało Grim…
Kategoria: W co ostatnio grałem
O tym, w co ostatnio grałem słów kilka — Vampire: The Masquerade – Swansong
Kiedy w świecie growym pada hasło „Wampiry” to pewnie większość z automatu myśli Blood Omen, Dracula: Zmartwychwstanie czy Bloodrayne. A czy ktoś z Was, jeszcze pamięta o takiej serii jak Vampire: The Masquerade, która była próbą przeniesienia papierowego systemu RPG i uniwersum Świata Mroku na wersję cyfrową? Jeśli nie to pewnie mogliście usłyszeć o tej…
O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Prison Simulator
Gry zwane „symulatorami” to tak naprawdę gatunek stary jak świat, jednak w ostatnim czasie mam wrażenie, że przeżywa on swoją drugą młodość — przez tytuły skupione na bardziej strategicznych aspektach po te stawiające na mniejszy lub większy poziom immersji, pozwalając nam się wcielać w różne role. Tak się składa, że ekipa z naszego rodzimego Baked…
O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Brok The InvestiGator
Kiedy ktoś mówi o dawnych przygodówkach point’n’click, to zwykle ma na myśli historię, ciekawą oprawę graficzną czy absurdalne zagadki. Raczej nikt nie łączy przygodówek z walką, a uśmiercanie bohatera zalicza się raczej do wyjątków niż powszechnej praktyki w tym gatunku. Ekipa z COWAT Games, postanowiła przeprowadzić pewien eksperyment, łącząc ze sobą grę przygodową i brawlera,…
O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Chef Life: A Restaurant Simulator.
Symulatory „kulinarne” to nic nowego na rynku, jednak przez lata przybierały one różną, mniej lub bardziej prześmiewczą formę (ktoś jeszcze pamięta napady na banki w Pizza Syndicate?). Ekipa z Cyanide Studio postanowiła jednak dorzucić swoje trzy grosze dla wszystkich tych, którzy z wypiekami na twarzy śledzą poczynania kucharzy w Master Chefie, czy nieco krzywią się…
O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Go! Go! Pogo Girl
Nie jest żadną tajemnicą, że mam ogromną słabość do indyków, szczególnie tych, które mocno nawiązują do staroszkolnych tytułów z mojego dzieciństwa — cóż nostalgia to potężna rzecz. W kategorię tą idealnie wpasowuje się dzisiejsza gra od Ohsat Games — Go! Go! Pogo Girl. Historia wrzuca nas na „kijek do skakania” bezimiennej mistrzyni pokazów Pogo, która…
