W ostatnim czasie pogoda w naszym kraju nie nastraja do zbyt częstego wychodzenia z domu, a w moim przypadku dodatkowa choroba uziemiła mnie skutecznie w domu. To wszystko pomogło mi przy wyborze kolejnego tytułu do ogrania (który i tak miałem w planach) – Fahrenheit. Tytuł ukazał się w 2005 roku na PC, Xbox oraz PlayStation…
Kategoria: W co ostatnio grałem
O tym w co ostatnio grałem słów kilka – Forbidden Siren.
Siren – kolejny horror na mojej liście tytułów, w które trzeba zagrać, oryginalnie wypuszczony na PlayStation 2 w 2003 roku, doczekał się remastera na PlayStation 3 [Blood Curse – PAL | New Translation – NTSC/J] oraz wersji cyfrowej w ramach „klasyków z PS2” na PlayStation 4. Czym w ogóle jest Siren? Fabuła czerpie garściami z…
O tym w co ostatnio grałem, słów kilka – Resident Evil 2.
„Dwadzieścia lat minęło jak jeden dzień..”. Dokładnie, to już dwadzieścia lat od kiedy światło dzienne ujrzał jeden z najbardziej legendarnych tytułów w gatunku survival horror – Resident Evil 2. Gra, która do tej pory wymieniana jest w każdym zestawieniu horrorów i przywoływana za przykład jak to powinno być zrobione. Wedle szumnych zapowiedzi, legenda ma powrócić…
O tym w co ostatnio grałem słów kilka – The Evil Within.
Przed premierą TEW, internet aż huczał, a hype rósł jak chłopaki z siłowni na sterydach. Oczekiwania były ogromne, wszak za grę odpowiadał sam Shinji Mikami, ojciec serii Resident Evil. Dodatkowo obietnice powrotu do korzeni gatunku survival horror i niekończącego się strachu przed kolejnym krokiem. Czy udało się spełnić te wszystkie zapowiedzi i wlać miód na…
O tym w co ostatnio grałem słów kilka – Life is Strange.
W ostatnich dniach premierę fizycznego wydania miał prequel do moim zdaniem jednej z najlepszych gier przygodowych ostatnich lat – Life is Strange Before the Storm, które twórcy postanowili nam zaserwować w czasie oczekiwania na pełnoprawny sequel. Ale o tym napiszę za jakiś czas kiedy będę mógł w spokoju usiąść i zatopić się w historię Chloe….
O tym w co ostatnio grałem, słów kilka – Hellblade Senua’s Sacrifice.
W końcu się udało… Premiera Hellblade miała miejsce jakieś pół roku temu, ale dopiero teraz udało mi się w nią spokojnie zagrać. Dlaczego zwlekałem tak długo? „Jak nie wiesz o co chodzi to chodzi o…”. Dokładnie.. tym co wzbraniało mnie do tej pory była konieczność wydania ponad 120 zł na plik.. gdyż gra od Ninja…
