Neo-Geo to nazwa, która nieodłącznie kojarzy mi się z automatami i czasami boomu na emulatory wszelkiej maści platform. Ten odwracający się biało-czarny napis i prosta melodyjka praktycznie w większości była znakiem jakości dla tego, w co przyjdzie nam za chwile zagrać. Jednym z tytułów wydanych na tę platformę było Ganryu od Visco Corporation — side…
Tag: Recenzje Gier
O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – The Ascent
Co by było, gdyby zmiksować ze sobą Fallout’a, Alien Shootera, Cyberpunka i Diablo? Cóż, ekipa z Neon Giant najwyraźniej stwierdziła, że trzeba to sprawdzić i w ten sposób powołali do życia The Ascent. Czy był to dobry pomysł na debiut? Zapraszam do czytania! Historia przenosi nas w odległą przyszłość, gdzie władzę sprawuje mega-korporacja, a członkowie…
O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Andro Dunos II
Przyszło Wam kiedyś czekać latam na kontynuację jakieś gry? Ile to było? Rok, dwa, pięć? Można się nieco niecierpliwić prawda? To wyobraźcie sobie, że fani pierwszej odsłony Andro Dunos czekali na sequel dłużej, niż część z Was jest na świecie, gdyż jedynka zadebiutowała na automatach Neo-Geo w 1992 roku, a jedyne 30 lat później dostajemy…
O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Quest for Infamy
Choć praktyczne niemożliwe jest określenie dokładnej liczby zespołów pracujących w Game Devie, to zawsze znajdzie się garstka tych, których nazwy kojarzone są przez większą część graczy. Aktualnie mamy Rockstar, FromSoftware czy Guerrilla Games, tworzące blockbustery, które od premiery okupują wszystkie notowania najpopularniejszych gier. Kiedyś taką siłę przebicia miala firma Sierra Online, której portfolio w sporej…
O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Super Cyborg
Jako że mam już kilka lat na karku, to nie obce są mi są czasy kiedy to gry kupowało się na targu, od sprzedawcy który stał za łóżkami polowymi, pełnymi żółtych kartridży. Na moim podwórku chyba nie było osoby, która by się chociaż nie otarła o Pegasusa i klasyki jak Mario, Power Rangers, Duck Hunt…
O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Wallachia: Reign of Dracula
Indyki, indyki, indyki… growy miecz obusieczny, gdyż wraz z ich zalewem, na rynku przewija się taka sama ilość zarówno perełek jak błota, w którym owe pływają. Mnie osobiście sporą frajdę sprawia przeszukiwanie internetu w poszukiwaniu niewielkich gier z wielkim potencjałem — ale to raczej nie jest dla Was niespodzianka, jeśli śledzicie moje wypociny. Mówi się,…
