Na półkę? Czy do grania? Czyli odwieczne dylematy gracza/kolekcjonera…

Od zawsze na forach czy grupkach budzili pewne kontrowersje ludzie, którzy chwalili się zakupami zafoliowanych gier z dopiskiem, że nie mają najmniejszego zamiaru ich odpakować. Z jakiegoś powodu zawsze znalazła się jaka grupa ludzi, którym to cholernie przeszkadza. Gdzieś po części jestem w stanie zrozumieć fanów nieodpakowanych gier, np. w momencie gdy komuś się uda…

O tym w co ostatnio grałem słów kilka – The Evil Within.

Przed premierą TEW, internet aż huczał, a hype rósł jak chłopaki z siłowni na sterydach. Oczekiwania były ogromne, wszak za grę odpowiadał sam Shinji Mikami, ojciec serii Resident Evil. Dodatkowo obietnice powrotu do korzeni gatunku survival horror i niekończącego się strachu przed kolejnym krokiem. Czy udało się spełnić te wszystkie zapowiedzi i wlać miód na…

O tym w co ostatnio grałem słów kilka – Kholat.

Od jakiegoś czasu możemy zaobserwować wzrost gier z widokiem z perspektywy pierwszej osoby. Mechanika ta stosowana jest co raz chętniej poza shooterami, w grach przygodowych czy horrorach. Podobnym torem poszli twórcy gry o której chciałbym Wam dzisiaj powiedzieć parę słów, mianowicie Kholat. Początkowo gra wyszła tylko na komputery PC, a później w wersji cyfrowej min….

Final Fantasy 7 Remake

Użytkownik Shademp z The Lifestream forums, podzielił się ostatnio zdjęciami przedstawiającymi fragmenty chyba najbardziej wyczekiwanego remake’u wszechczasów – Final Fantasy 7. Zdjęcia zostały wykonane podczas wystawy z okazji 30sto lecia serii Final Fantasy. Ciekawostką jest „zakaz fotografowania” na jednym z udostępnionych zdjęć.

O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Silent Hill 4 The Room.

Nareszcie się udało! Udało mi się skończyć wszystkie gry należące do „głównej” serii Silent Hill (SH Origins w trakcie a Shattered Memories wciąż czeka) i mam trochę mieszane uczucia. W wielu recenzjach gra dostała po dupie, że za mało Silent Hill w Silent Hill, że bohater nijaki, że motyw z pokojem jest do dupy itp….

O tym w co ostatnio grałem słów kilka – Resident Evil Code Veronica X.

Kolejny Resident Evil na mojej liście, którego w końcu dane mi było skończyć. W czasach gdy gra miała swoją premierę odbiłem się od niej niemiłosiernie za sprawą wyśrubowanego poziomu trudności jak na serię od Capcom’u. Teraz po latach, kiedy ponownie zakupiłem PlayStation 2, postawiłem sobie za punkt honoru ukończenie jej. Pierwotnie gra była czasowo tytułem…