O tym w co ostatnio grałem słów kilka – Kholat.

Od jakiegoś czasu możemy zaobserwować wzrost gier z widokiem z perspektywy pierwszej osoby. Mechanika ta stosowana jest co raz chętniej poza shooterami, w grach przygodowych czy horrorach. Podobnym torem poszli twórcy gry o której chciałbym Wam dzisiaj powiedzieć parę słów, mianowicie Kholat. Początkowo gra wyszła tylko na komputery PC, a później w wersji cyfrowej min. na PlayStation 4. Jako, że wszyscy znają moje podejście do gier z dystrybucji cyfrowej to postanowiłem poczekać na godne promo – niespodzianką było doczekanie się fizycznego wydania gry, które zamówiłem w preorderze. Kholat to tytuł od naszego rodzimego studia z Bielska-Białej, IMGN.PRO. Studio znane głównie z gier serii Euro Truck Simulator, postanowiło zrobić horror/przygodówkę opartą o prawdziwe wydarzenia.
Tło dla historii stanowią wydarzenia z lutego 1956 roku kiedy to na terenie Przełęczy Diatłowa (dokładnie góry Chołatczachl) znaleziono ciała dziewięciu rosyjskich studentów. Zagadki ich śmierci nigdy nie wyjaśniono, ekipa odpowiedzialna za śledztwo w tej sprawie znalazła jedynie rozpruty namiot oraz nagie ciała z dziwnymi obrażeniami (niektóre źródła wspominają nawet o podniesionym poziomie napromieniowania niektórych z ofiar). Teoriom na temat tego wydarzania nie było końca, właśnie one dały inspirację twórcom do stworzenia scenariusza do gry. Gra jest typowym przedstawicielem „symulatorów chodzenia”, tak więc eksploracja jest tu najważniejszym elementem mechaniki gry. Dostajemy kompas, mapę na której zaznaczają się nam co ważniejsze punktu do sprawdzenia oraz w pełni otwarty teren – tylko od nas zależy w jakiej kolejności odkryjemy kolejne zagadki. Proces poznawania fabuły gry oparty jest w głównej mierze na wyobraźni gracza – eksplorując kolejne lokacje i czytając porozrzucane strzępy dokumentów rozrzucone w koło „Martwej Góry”, budujemy sobie własny obraz tego co tu się tak naprawdę stało.

//Ciekawostka 1 – narratorem w grze jest znany aktor Sean Bean, znany min. z takich produkcji jak Władca Pierścieni czy Gra o Tron. Wciela się on w rolę narratora – Anton’a.//

Plusy:
– Historia
– Mechanika poznawania fabuły
– Narrator
– Lokacja
– Ponury, mroźny klimat

Minusy:
– Zmarnowany potencjał na dobry horror
– Czas gry
– System zapisów gry

//Ciekawostka 2: Do pracy przy soundtrack’u zaproszono min. Mary Elizabet McGlynn, znaną fanom horrorów min. z rewelacyjnego Silent Hill 2.//

Kończąc mój wywód, Kholat nie jest grą dla wszystkich, owszem fani tzw. symulatorów chodzenia jak Dear Esther czy Everybody’s Going to Rapture będą wniebowzięci, jednak Ci, którzy liczyli na dobry horror będą mocno zawiedzeni. Mi osobiście grało się bardzo przyjemnie, mroźny klimat i cała otoczka zrobiły swoje i chętnie zagrałbym w więcej produkcji tego typu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s