O tym w co ostatnio grałem, słów kilka – Life is Strange: Before The Storm.

W końcu się udało (prawie) znaleźć chwilę i zakończyć kolejną opowieść spod szyldu Life is Strange. Ci, który mieli okazję czytać moje wcześniejsze pseudo recenzje wiedzą zapewne, że pierwsze Life is Strange z 2015 roku jest dla mnie jedną z najlepszych gier przygodowych w jakie dane mi było zagrać w ostatnich latach i z niecierpliwością…

O tym w co ostatnio grałem słów kilka – Life is Strange.

W ostatnich dniach premierę fizycznego wydania miał prequel do moim zdaniem jednej z najlepszych gier przygodowych ostatnich lat – Life is Strange Before the Storm, które twórcy postanowili nam zaserwować w czasie oczekiwania na pełnoprawny sequel. Ale o tym napiszę za jakiś czas kiedy będę mógł w spokoju usiąść i zatopić się w historię Chloe….