Wampiry i Wilkołaki w Resident Evil?! „A komu to potrzebne? A dlaczego?”. Te pytania pewnie zadawało sobie wielu, po tym jak do sieci trafiła zapowiedź 8. odsłony, zatytułowanej Village. Choć na pierwszy rzut oka wydaje się to czymś kompletnie świeżym w serii, to pozwólcie na krótką lekcję historii z mojej strony. Kiedy w 2001 roku…
Tag: Horror
O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Little Nightmares II
Kiedy ktoś rzuca hasło „Horror”, skojarzenia większości graczy pewnie są bardzo podobne — Silent Hill, Alone in The Dark, Resident Evil, Amnesia, Outlast etc. Wszystkie świetne na swój sposób i bazujące na pewnych założeniach co do straszenia. Ekipa z Tarsier Studios postanowiła jednak pójść nieco inną drogą niż „wielcy” gatunku i kilka lat temu pokazała…
O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Visage
Pierwszy raz o Visage usłyszałem dobrych kilka lat temu, kiedy to na Kickstarterze wystartowała kampania, mająca na celu sfinansowanie projektu. Po początkowym zachwycie tym, co twórcy zapowiadali — psychologiczny horror z ciężkim klimatem — projekt przepadł gdzieś w odmętach internetu na dłuższy czas, aby w 2020 roku, w samo Halloween trafić w końcu w ręce…
O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – The Dark Pictures Anthology: Little Hope
Kiedy w 2015 roku, w moje ręce wpadło Until Dawn, była to miłość od pierwszego zagrania — opowiadający o nastolatkach, lekko tandetny horror/slasher klasy B przypominający klasyki jak „Krzyk”, okazał się strzałem w dziesiątkę. Od tamtego czasu, z niecierpliwością czekałem na kolejną grę od Supermassive Games — tak wiem, było Rush of Blood i Inpatient,…
* PLAYSTATION FANATYK VS SGTTRAPP *
Kolejny tydzień kolejny wywiad! Tym razem mam przyjemność przedstawić Wam autora, jednego z moich ulubionych profili na Instagramie – jakość, jakość i jeszcze raz jakość (no i Resident Evil <3). Oto przed Wami Rick aka SGTTRAPP! 1. Powiedz Nam coś o Sobie. Ile masz lat, co robisz na co dzień itpNazywam się Rick i mam…
O tym w co ostatnio grałem, słów kilka – Observer
„Backlog” lub po naszemu „kupka wstydu” to problem, który dotyka chyba każdego. W moim przypadku, kiedy dodamy do tego czynnik kolekcjonerstwa, otrzymujemy nie tyle „kupkę” co „kopalnię wstydu”, której rozmiary już dawno przestałem kontrolować. Od jakiegoś czasu jednak, staram się (w przerwach pomiędzy większymi premierami), nadrabiać co niektóre pozycje, które zdają się wpasowywać w mój…
