W ten piękny, słoneczny dzień, pozwólcie, że podrzucę wam coś dla fanów trochę bardziej niepokojących klimatów — Necrophosis.
Twórcy gier od lat inspirują się sztuką i motywami spoza własnego medium. Tak było chociażby z Dark Seed, czerpiącym garściami z twórczości H.R. Gigera, którego estetyka później odbijała się echem również w System Shock i samym designie Shodan.
Z kolei dla zespołu odpowiedzialnego za Necrophosis główną inspiracją był Zdzisław Beksiński
Surrealistyczne, organiczne formy, wszechobecny niepokój i poczucie obcowania z czymś trudnym do opisania jeśli się tego nie widzi na własne oczy… Necrophosis nie stawia na wyskakujące zza winkla straszaki czy ciągłą walkę o przetrwanie. To przede wszystkim eksploracyjny horror, w którym przemierzamy kolejne, coraz bardziej zdeformowane lokacje, rozwiązujemy zagadki i odkrywamy fragmenty historii ukrytej w tym dziwnym, umierającym świecie. Całość bardziej przypomina podróż przez koszmar senny niż klasyczny survival horror.
Ktoś z Was w ogóle słyszał o tym tytule? Bo o Beksińskiego chyba pytać nie muszę ![]()
To tyle na dzisiaj.
Mam nadzieję, że się Wam podobało!
Kuba „PlayStation Fanatyk

