Witam ponownie, prosto z moich poszukiwań, podczas których wertuje PlayStation Store w poszukiwaniu kolejnych tytułów, które nie tylko nie zrujnują Waszego portfela, ale też powinny sprawić sporo przyjemności z grania. Obecnie wielkie kontrowersje wzbudza czarnoskóry Yasuke w zapowiedzianym Assasin’s Creed Shadows, a co powiecie na Musashiego, walczącego z pomiotami Cthulu? Zaciekawieni? Część z Was pewnie…
Tag: Sony PlayStation
O tym, w co ostatnio grałem słów kilka — Chipmonk!
Nie jest żadną tajemnicą, że im bardziej dziwaczny indyk, tym prawdopodobieństwo, że będę chciał w niego zagrać wzrasta — i nie inaczej było tym razem, bo kiedy zobaczyłem „okładkę” do Chipmonk!, która na rozciągniętym obrazie TV wyglądała jak rodem z Commodore 64 i Amigi, to bez zastanowienia zgodziłem się na propozycję, aby ten tytuł sprawdzić….
O tym, w co ostatnio grałem słów kilka — RoboCop: Rogue City
Od ostatniego spotkania graczy z metalowym policjantem z Detroit minęły w zasadzie dwie dekady — nie licząc mobilniaków — co nie uszło uwadze ekipy z Teyon Games, która to po niezbyt udanym Rambo, i o wiele lepiej wypadającym Terminatorze, postanowiła jeszcze raz podjąć rękawice i przenieść kolejne, dla wielu już kultowe, filmowe IP na growe…
O tym, w co ostatnio grałem słów kilka — Strayed Lights
Gry wideo, mają to do siebie, że często pozwalają nam przybrać dowolną postać czy osobowość — od kompletnie oderwanych od rzeczywistości jak na przykład zabawa w Boga w Black & White (swoją drogą ktoś jeszcze pamięta o tej perełce?), po całkowicie przyziemne awatary we wszelkiego rodzaju tytułach z dopiskiem „Simulator” w tytule. Ekipa z Embers…
O tym, w co ostatnio grałem słów kilka — Vampire: The Masquerade – Swansong
Kiedy w świecie growym pada hasło „Wampiry” to pewnie większość z automatu myśli Blood Omen, Dracula: Zmartwychwstanie czy Bloodrayne. A czy ktoś z Was, jeszcze pamięta o takiej serii jak Vampire: The Masquerade, która była próbą przeniesienia papierowego systemu RPG i uniwersum Świata Mroku na wersję cyfrową? Jeśli nie to pewnie mogliście usłyszeć o tej…
O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Saint Kotar
Jeśli obserwujecie mnie od jakiegoś czasu, to raczej nie będzie dla nikogo zaskoczeniem, kiedy powiem, że przygodówki point’n’click oraz horrory, to dwa gatunki, których jestem ogromnym fanem. O ile ten drugi ma się całkiem nieźle na scenie mainstreamowej (choćby dzięki powrotom kultowych straszaków na nowych platformach), tak mam wrażenie, że klasyczne przygodówki zostały nieco zapomniane…
