W pogoni za najnowszymi konsolami i grami, warto czasem zatrzymać się na trochę przy poprzednich generacjach i powyławiać co ciekawsze i może dzisiaj nawet nieco zapomniane perełki przemysłu growego. Przeglądając profil mojego kolejnego rozmówcy, nie trudno dojść do wniosku, że nie ma tu przypadku i ślepego gonienia króliczka, a przemyślana droga gracza i kolekcjonera. Zapraszam…
