Nie jest żadną tajemnicą, że im bardziej dziwaczny indyk, tym prawdopodobieństwo, że będę chciał w niego zagrać wzrasta — i nie inaczej było tym razem, bo kiedy zobaczyłem „okładkę” do Chipmonk!, która na rozciągniętym obrazie TV wyglądała jak rodem z Commodore 64 i Amigi, to bez zastanowienia zgodziłem się na propozycję, aby ten tytuł sprawdzić….
