O tym, w co ostatnio grałem słów kilka – Wallachia: Reign of Dracula

Indyki, indyki, indyki… growy miecz obusieczny, gdyż wraz z ich zalewem, na rynku przewija się taka sama ilość zarówno perełek jak błota, w którym owe pływają. Mnie osobiście sporą frajdę sprawia przeszukiwanie internetu w poszukiwaniu niewielkich gier z wielkim potencjałem — ale to raczej nie jest dla Was niespodzianka, jeśli śledzicie moje wypociny. Mówi się,…