O tym, w co ostatnio grałem słów kilka — The Lord of the Rings: Gollum

Wszelkiego rodzaju „adaptacje” jakiegoś dzieła, czy to filmowe, serialowe czy jak w tym przypadku growe, to temat często budzący skrajne uczucia wśród odbiorców, gdyż dla niektórych może to być pierwsze zetknięcie z marką, inni zaś mogą należeć do purystów, nieakceptujących jakąkolwiek ingerencję w ich ukochaną historię i jej bohaterów — mówiąc krótko, ten kij ma…