Są takie gry, które od pierwszych zapowiedzi budują w głowie gracza mniej lub bardziej dokładne wyobrażenia o tym, czego się spodziewać. A.I.L.A. była dla mnie właśnie takim przypadkiem. Materiały promocyjne pokazywały mroczny i brudny horror z perspektywy pierwszej osoby, a sama okładka, przypominała nieco tę znaną z System Shock i postaci wrednej, sztucznej inteligencji SHODAN…
